"Stare Dobre Małżeństwo" - Koncert 15.11.2002r. - Warszawa - Klub Studencki "Karuzela"


  Uwaga: Relacja sporządzona została przez niezależnego
   i nieobeznanego w temacie muzyki SDM-u, człowieka. 
Czyli mnie.

Niespodziewanie, już godzinę przed koncertem, warszawska młodzież OBALIŁA mit o swojej ignorancji, znieczulicy oraz kompletnym braku charakteru i gustu w kwestii zamiłowań muzycznych; tłumnie stawiła się przed "Karuzelą".

Na nieszczęście nikt w kolejce nie miał biletu, gdyż te w ilości 100% wykupiono w przedsprzedaży.

Jednak wesołej gromadzie ani na chwilę nie zabrakło cierpliwości, nadziei i entuzjazmu...

..ale zabrakło im odwagi, waleczności i sprytu!

Jako jedna z nielicznych, bilety na koncert zdobyła niepokonana w pojedynkach jeden na jednego, jeden na dwóch i jedna na wszystkich...

...ŁYŻECZKA!
W kręgach znana jako ASIA.

Właśnie tej skromnej dziewczynie z Siemiatycz zawdzięczam wstęp na ten wspaniały koncert, a Wy galerię zdjęć i tę oto relację.

 

I zaczęło się!!!

Zdjęcie obok przypomina bardziej koncert zespołu metalowego, niż spokojnego i poukładanego SDM-u. Ten efekt to zasługa nadwrażliwego fotografa (czyli mnie), który stronił od używania lampy błyskowej.

 

 

Prawdziwe oblicze scenografii stanowiło jednak nastrojowe oświetlenie, na przemian niebieskie, czerwone, zielone - w zależności od klimatu piosenki.

Publiczność (jak mniemam z doświadczenia - w przewadze siemiatycka :) okazała się znakomitym kompanem zespołu i niezwykle czystym wokalnie chórem.

Osobiście (czyli ja) byłem pod wrażeniem.

Zespół także nie krył swojego podziwu dla świetnie zgranej i obeznanej w repertuarze widowni.

od lewej:

Wojtek Czemplik - wirtuoz skrzypiec, najskuteczniej roztkliwiał słuchaczy swoją muzyką.

Ryszard Żarowski - gitara, od czasu do czasu wokal.

Krzysztof Myszkowski - jeden z założycieli zespołu. Wokal, gitara i podobnie jak reszta zespołu - duże poczucie humoru.

 

Klimatyczne zdjęcie idealne na okładkę następnej płyty SDM-u. Robił fotograf. (czyli...)

Kolejny utwór...
Kolejne zamyślenie..
Kolejne wzruszenie...

No co!? Chłop się już wzruszyć nie może??!?

Dla usprawiedliwienia powiem, że oni się jeszcze bardziej wzruszali.

Podczas koncertu na scenie pojawił się Adam Ziemianin (po lewej) - laureat licznych nagród literackich, twórca nominowany do literackiej nagrody Nobla, twórca wierszy śpiewanych przez Stare Dobre Małżeństwo. "Przywódca duchowy" zespołu.

M.in. zaprezentował utwory ze swojego nowego zbiorku "Na głowie staję", a także kilka innych, już klasycznych jak "Nosi mnie".

Końcówka koncertu to - oprócz kilku bisów - roześmiana publiczność, która zaskakiwana przez zespół wybuchała kolejnymi salwami śmiechu.
Żartom, zabawnym reakcjom zespołu, pięknym śpiewom i muzyce nie było końca...

Aż przyszła północ..

I nas rozdzieli

ła




I umówię się znów na dziewiątą..

tralalala la la la...

hej ho!

 

[końcówka relacji improwizowana, nie autoryzowana]

    Oficjalna strona SDM (dużo muzyki, informacje o koncertach)

    Zdjęcia i tekst: Tomasz

© 37 DH "Korzenie" webmaster